Kochaj mnie mocniej... czeskie opowieści

Michal Viewegh, Jiři Kratochvil, Daniela Fischerová, Petr Šabach i inni.

KOCHAJ MNIE MOCNIEJ... CZESKIE OPOWIEŚCI

Wydawnictwo: Good Books
Data: 2011
Stron: 165


Kochaj mnie mocniej... brzmi bardzo zachęcająco, niestety nie zawsze to uczucie przychodzi łatwo, bywa trudne, a niekiedy wręcz niemożliwe.
Miłość dużo wymaga, rządzi się swoimi zasadami, o ile w ogóle o zasadach można mówić...w zainfekowanym osobniku to uczucie wyłącza: logiczne myślenie, racjonalne działanie, a także powoduje przekraczanie wszelkich granic.

W zbiorze opowiadań „ Kochaj mnie mocniej...czeskie opowieści” poznamy historię związków niestandardowych, dalekich od romantycznych wyznań, prostych dróg czy patrzenia sobie w oczy przy blasku Księżyca. Miłość nie jest w jednym kolorze, ma wiele odcieni, a w tym tomiku poznamy jej inną - ciemniejszą stronę.

W opisywanych dziewięciu historiach mamy całą plejadą oryginalnych bohaterów i sytuacji. Poznamy dojrzałego mężczyznę opętanego miłością do kobiety dwadzieścia lat młodszej. Dane nam będzie zasiąść przy jednym stoliku z wykładowcą i studentką. Aktor lekkoduch w wyniku niespodziewanego zdarzenia odkryję swoją biseksualność. Z nastolatkiem przeżyjemy pierwsze rozczarowanie miłosne, a businessman przekona się czym mogą się zakończyć wizyt pięknej żony u zakręconego bioenergoterapeuty. Trafimy również na taksówkarza, który doświadczył bolesnej straty i na maszynistę, który w zaskakujący sposób pozna czym jest prawdziwa miłość. Bardzo mocno zderzymy się też ze światem, w którym stopniowo gaśnie uczucie w innym zaś, przekonamy się jaką moc mają czyny i jak bardzo myślenie kobiet różni się od męskiego wiedzenia świata.

Mam słabość do czeskich opowiadań, mają w sobie czar i specyficzną prawie niedostrzegalną nutkę czegoś subtelnie realnego, co sprawia że podczas czytania czujemy siłę tych historii, to jak by deja vu – gdzieś to widzieliśmy, gdzieś o tym słyszeliśmy, gdzieś już to przeżyliśmy. Wszystko to powoduje, że opowiadania tchną prawdą wywołując w czytelniku radość i wzruszenie.
Wszystkie opowiadania zgrabnie tworzą jedną całość, nie ma w tym zbiorze ani jednego tekstu, który nie pasowałoby do reszty, odstawał rażąco, lub sprawiał wrażenie przypadkowości. Książkę bardzo dobrze się czyta, oczywiście jest to zasługa autorów, ich styl pisania jest zachwycająco lekki, ironiczny, często nie bawią się w sentymenty i obok artystycznego ukazania świata, znajdziemy dosadne opisy.

Miłość ma moc i bez względu na to czy czytamy o zauroczeniu, zakochaniu czy też o gasnącym wieloletnim uczuciu, zawsze powoduje w nas pewien wewnętrzny rozstrój, albo nas uniesie w przestworza albo przygniecie głazem do ziemi.
Trzeba to głośno powiedzieć, czeskie opowiadania robią ogromne wrażenie, zapadają w pamięć i skłaniają do refleksji, a poza tym, uzmysławiają to, co być może niektórzy zapominają...wszyscy jesteśmy identyczni, kochamy i tęsknimy tak samo.

Proponuję posłuchać piosenki Barbry Streisand "Woman in love" po czesku :)




Moja ocena 5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Good Books, a także portalowi Sztukater za jej udostępnienie.

15 komentarzy:

  1. Kocham wszystko co czeskie ślepą miłością i tej książce też nie przepuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za opowiadaniami nie przepadam, ale recenzja brzmi zachęcająco, więc czemu nie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę... taki fajne mogą być czeskie opowieści o miłości :) Dopisuję do mojej listy, z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię opowiadań, ale za to nie czytałam jeszcze czeskiej literatury, dlatego mimo wszystko przełamię swój opór i z czystej ciekawości sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię opowiadania, ale czeskich jeszcze nie czytałam. Muszę zapamiętać ten tomik, żeby kiedyś przy okazji go dorwać i przeczytać, bo z Twojej recenzji wynika, że naprawdę warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi bardzo ciekawie i interesująco, chętnie bym sięgnęła po te opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, że trochę "spamuję", ale szczerze zachęcam do ściągnięcia darmowego e-boka, który jest dostępny od wczoraj. Szczegóły na stronie www.3110.pl Wielu autorów zebrało się i wydało dla Was darmową książkę. Zapraszam do ściągnięcia i czytania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż tematyki miłości unikam jak ognia ostatnio to ta książka mnie zaintrygowała... chociaż na pewno jeszcze trochę poczekam zanim po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. patrycja: Powoli ja i zaczynam miłować czeską literaturę, poluję jeszcze na tomik "Zdrowych i wesołych...", a Tobie polecam zbiór opowiadań "O kobietach..."

    kasandra_85: No właśnie, czemu nie...:)

    miqaisonfire: ciekawość to dobry powód do czytania :)

    Gosława Ka.: Skoro lubisz opowiadania, to nie ma zmiłuj się, musisz przeczytać :)

    cyrysia: Przełam się, nie daj się :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Domi : opowiadania są ciekawe, więc ...Twój ruch :)

    Piter Murphy : To bardzo miło, ale cóż ja bidna mogę poradzić, skoro oczy już nie te, a drukując sobie teksty nie wyrobię na tusz do drukarki, jednak będę miała e-book na uwadze.

    Fuzja : Tematu miłości unikać?... nie boj, to wdzięczny temat, a właściwie potraktowany dostarcza ogromu emocji.

    OdpowiedzUsuń
  11. pokusiłaś mnie :) choć nigdy niczego czeskiego nie czytałam, bardzo mnie zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny tytuł :) Już gdzieś słyszałam o tej książce, zastanawiałam się nawet nad sprezentowaniem jej cioci, która Czechy kocha, ale myślę, że lektura mogłaby się spodobać nie tylko jej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiek : Bardzo mi miło :)

    giffin: Tytułowi nic nie można zarzucić, ten tomik opowiadań jest dobry na wszystko i oczywiście idealny dla każdego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam do czynienia z czeską literaturą (a przynajmniej nie pamiętam). Może zadebiutuję z tą książką?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię opowiadania, a te zapowiadają się nieźle.Nigdy nie czytałam jeszcze nic czeskiego ale oglądam często czeskie filmy, lubię ich klimat.
    ps. bardzo fajnie się słucha tej piosenki w czeskiej wersji.

    OdpowiedzUsuń

Słowami Hanny Banaszak " Gościu znużony, gościu znudzony,jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony (...)". No właśnie, jeśli tylko zabłądzisz w te strony zostaw proszę kawy dwie krople, pyłek z rękawa lub najprościej słów kilka - daj się zapamiętać.

Zastrzegam sobie prawo do usuwanie wszelkiego rodzaju spamu oraz komentarzy anonimowych i wulgarnych.