Złotousta diablica

Jaye Wells

ZŁOTOUSTA DIABLICA

Wydawnictwo: Rebis
Premiera: Październik 2012
Stron: 448





„Złotousta diablica” to czwarty tom cyklu o Sabinie Kane, diabelnie niebezpiecznej i wyjątkowo skutecznej magopierzycy czyli wybuchowej mieszanki powstałej z genów wampira i maga. Sabina to twarda kobieta, niegdyś była zabójczyni na usługach własnej babki, obecnie co nieco wyciszona istota wiodąca prawie unormowany tryb życia przy boku swojego ukochanego Adama Lazarusa. Jednak nic co dobre nie trwa wiecznie, poza tym rzeczywistość w której Sabina zajmowałaby się tylko produkcją paczkowanej krwi i ostrzeniem noży po południowej herbatce jest niemożliwa, tak więc i tym razem Jaye Welles wyszykowała dla naszej bohaterki przygodowy miks od którego cierpnie skóra.

Źródło
W Nowym Jorku Drużyna A, tzn. Sabina, Lazarus i Gighul napawają się spokojem. Wszystko układa się po ich myśli, związek magopierzycy zmierza w dobrym kierunku, jej siostra bliźniaczka powoli dochodzi do siebie po ataku w Nowym Orleanie, demon Gighul odkrywa idealną bazę w kuchni, nawet Pussy Willow wydaje się być usatysfakcjonowana zmianą adresu zamieszkania, przyszłość jawi się w jasnych kolorach. Jednak pewnego dnia Sabina wyczuwa zapach świeżej krwi, idąc jej śladem trafia na miejsce makabrycznej zbrodni, jak się okazuje jest to wstęp do koszmarnego mordu. Sprawa jest o tyle poważna, że niebawem ma zostać podpisany traktat pokojowy pomiędzy magami i wampirami, a działalność rzeźnika zagraża stabilizacji. Pomimo że Sabina pragnie trzymać się z daleka od kłopotów, obowiązek odnalezienia mordercy spada właśnie na nią, jak można się domyśleć sprawa będzie niesamowicie skomplikowana i wymagająca od naszej bohaterki nadzwyczajnego poświęcenia.


Źródło
Jaye Wells to autorka z wielką wyobraźnią i radością pisania, gdyż to co serwuje czytelnikom przechodzi ludzkie pojęcie. Świat przez nią stworzony to mroczna kombinacja powstała z połączenia ciemnych zakątków Nowego Jorku, w których prym wiodą podejrzane lokale obsługujące całą gatunkową plejadę oraz nielegalnych układów, obrzędów i szaleństw. W tej ponurej atmosferze umiejscowieni zostali nieprzeciętni bohaterowie, bo jak inaczej można określić demona intrygi zmieniającego się w kota czy wróża transwestytę, lubującego się w nieprzyzwoicie obcisłych ciuszkach, oprócz tych dwóch szokujących osobników jest jeszcze wielu innych wyjątkowych i zapadających w pamięć przedstawicieli świata Jaye Wells, jak choćby narwana wampirzyca Alexis, odszczepieńca Erron wokalista zespołu specjalizującym się w industrialnym shock rocku, a nawet były kochanek naszej Sabiny, krwiopijca o zniewalającym uroku niejaki Slade, czy w takim towarzystwie można się nudzić?

Podobnie jak i w poprzedniej części, tak też i tutaj mamy pokazy „elokwentnego” języka, którym bardzo sprawnie posługują się bohaterowie. Ich przepychanki słowne są niezwykle kwieciste, wyrażenia wulgarne to rzecz całkowicie normalna w między gatunkowych dialogach, na szczęście jest w nich duża doza humoru, dlatego też tego typu rozmowy często bawią do łez. W książce nie ma erotycznego szału, jednak uważam, że pozycja ta przeznaczona jest dla czytelników dorosłych, dosadne teksty i soczyste opisy nie należą do delikatnych i z całą pewnością nie są przeznaczone dla młodych czytelników, warto mieć to na uwadze wybierając lekturę.

„Złotousta diablica” to książka w której roi się od dramatycznych wydarzeń i wstrząsających konfrontacji, na tym polu minowym nie brakuje jednak dobrego żartu, ciekawych postaci i scen rozdzierających serce, dodatkowym bonusem jest obserwowanie zmian zachodzących w Sabinie, przez co jej związek miłosny nabiera wyjątkowych rumieńców, tym samym dostarczając frajdy czytelnikom, bo co jak co, ale obserwowanie pary wściekłych kochanków jest nie byle jaką atrakcją. Powieść Jaye Wells to kawał dobrego urban fantasy, jednak nie jest to pozycja idealna, wiele zastosowanych przez autorkę porównań wypada bardzo żałośnie, miałam też wrażenie, że niektóre pomysły na dowcip były nietrafione, przez co wypadały bladziutko i nie bawiły tak jak należy, jednak dobre tempo i energiczna akcja niwelują powyższe wpadki, zapewniając dobrą rozrywkę, dlatego z czystym sumieniem polecam książkę miłośnikom wampirzych klimatów, a także fanom efektownych intryg.


15 komentarzy:

  1. O nie, wampiry i inne demony nie leżą w sferze mojego zainteresowania. Zupełnie mnie nie ciągnie do tego typu historii, więc tym razem podziękuję, mimo całkiem wysokiej oceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty, przecież wampirki są takie słodkie ;)

      Usuń
  2. Jak na razie czytałam jedynie dwa pierwsze tomy. Ten i poprzedni dopiero przede mną i jestem ich nawet dość ciekawa. Seria co prawda nie wysokich lotów, ale autorka potrafiła zainteresować czytelnika ciekawym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja niestety nie czytałam dwóch pierwszych tomów, ale zamierzam to nadrobić. Nie każda literatura musi być wysokich lotów, ważne żeby wiedzieć co się czyta.

      Usuń
  3. Byłam jakoś sceptycznie nastawiona do tej serii, ale chyba niesłusznie...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja bardzo lubię czytać o wampirach i innych istotach nadprzyrodzonych, dlatego z ogromną przyjemnością chce poznać tę serię. Już nawet poczyniłam pewne kroki w tym kierunku kupując pierwszy tom z tego cyklu i teraz zamierzam w wolnej chili do niego zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, bardzo mnie to cieszy i nawet lekko Ci zazdroszczę tego pierwszego tomu, bo ja go i nie czytał, i jeszcze na swojej półce nie mam :/

      Usuń
  5. Zazwyczaj odpuszczam sobie książki tego typu, ale twoja recenzja brzmi bardzo kusząco i myślę, że przeczytam tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię silne charakterki, zwłaszcza te kobiece i cenię sobie książki, w których erotyzm nie wylewa się z dosłownie każdej strony. Trochę mnie niepokoi to połączenie wampira z magiem, bo pierwszych nie lubię, a drugich bardzo, ale może nie będzie źle ;) ...tylko że muszę najpierw sięgnąć po wcześniejsze części ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wcześniejszych częściach więcej jest wampira niż maga, ale Sabinie zawsze towarzyszy genialny mag Lazarus, więc raczej źle nie będzie :)

      Usuń
  7. Na razie nie przeczytałam tomu pierwszego - jak mi się spodoba, sięgnę po kontynuację, choć nie ukrywam, że opis książki mnie nie porywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może opis nie jest najlepszy, ale książka jest całkiem niezła :)

      Usuń
  8. Ta seria kompletnie do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń

Słowami Hanny Banaszak " Gościu znużony, gościu znudzony,jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony (...)". No właśnie, jeśli tylko zabłądzisz w te strony zostaw proszę kawy dwie krople, pyłek z rękawa lub najprościej słów kilka - daj się zapamiętać.

Zastrzegam sobie prawo do usuwanie wszelkiego rodzaju spamu oraz komentarzy anonimowych i wulgarnych.