W obięciach magii, pożądania i zemsty

Kaari Utrio

SPIŻOWY ŁABĘDŹ

Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: Miękka
Data: 2012
Stron: 538



Kaari Utrio jest historyczką i fińską pisarką, autorką wielu dzieł popularnonaukowych, jak również powieści historycznych. Prace Utrio chwalone są za doskonałą narrację, wyśmienity klimat charakterystyczny dla skandynawskich sag, mistrzowskie łączenie fikcji z historycznymi faktami oraz znakomite opisy codziennego życia widzianego oczyma kobiet. Zachęcona tego typu rekomendacjami, postanowiłam na własnej skórze przekonać się, jak smakuje twórczość Utrio, i mimo że obawiałam się historycznego tła, to jednak niesłabnąca miłość do skandynawskich sag, pokonała mój niepokój, dlatego bez zbytniego ociągania, zatopiłam się lekturze „Spiżowego łabędzia”, pierwszego tomu historycznego cyklu, który przenosi nas do fascynującego świata średniowiecza.

Akcja powieści rozpoczyna się w Finlandii XI wieku, kiedy na świat przychodzi panna mgieł i oparów -  Terhen, gdyż jak się okazuje, dziewczę przecudnej urody, posiada zdolność zaklinania mgieł, tamowania krwi oraz umiejętność odwiedzania świata zmarłych. Bezlitosne czasy nie sprzyjają dziecku, Terhen aby przeżyć zostaje oddana na wychowanie do swojej babki, tam, towarzysząc szamanowi w zaklęciach, przemierza czeluść świata zmarłych i podróżuje po mrocznym borze oddając cześć prabogom. Jednak rodzinne zależności i niespokojne czasy sprawiają, że dziewczyna trafia pod opiekę Gudmunda Kupca, gdzie poznaje Eryka Mocnego, chłopca ogromnego i paskudnego jak leśny gnom. Między Terhen a Erykiem rodzi się silna więź, tak wielka, że kiedy w wyniku przeróżnych perturbacji, Eryk chroniąc życie swojej przyjaciółki, przedstawia ją jako córkę szwedzkiego króla, Torgerdę, która zginęła podczas próby porwania. Od tej pory w Terhen zachodzą zmiany; staje się silną, ale bezlitosną królową, która tracąc swoją tożsamość oraz miotając się pomiędzy pogaństwem a chrześcijaństwem, coraz bardziej zaczyna wierzyć w wymyślone kłamstwo, zaś przemierzając szlak między Kijowem, Konstantynopolem, aż po Węgry, Francję i Anglię poznaje dworskie życie, pełne okrucieństwa, układów polityczno-religijnych, a także struktur społecznych i zwyczajów władzy, w tym tajemnic alkowy. 
 
Już od pierwszej strony zostałam oczarowana tą niesamowitą powieścią. Książka została napisana z rozmachem i ogromną dbałością o szczegóły, jest fascynującą, magiczną, ale też surową podróżą przez średniowieczną Europę, w której toczy się nieustanna walka Kościoła z pogaństwem, przemocą i rozpustą. „Spiżowy łabędź” jest zapierającą dech w piersiach sagą, która charakteryzuje się wielką dbałością o realia i niezwykłą atmosferą. Autorka doskonale oddała mroczny, posępny nastrój ówczesnych czasów, wiernie opisując codzienne życia dworu, prawdziwie oddając myśli i spostrzeżeń ówczesnych ludzi oraz tworząc zaskakujący wątek romansowy, pozbawiony infantylizmu i słodkich słówek. Przepiękną opowieść o losach Terhen, dopełniła wyrazistymi kobiecymi postaciami oraz dzielnymi, często narowistymi wojami, dla których niestraszny ból, krew, i brutalne walki. W książce pojawiają się również autentyczni bohaterowie, jednak fakty historyczne są swobodnie interpretowane, aby nadać odpowiedniej formy opowiadanej historii.

Bez wątpienia Kaari Utrio jest wyśmienitą pisarką, której historyczna wiedza pozwoliła stworzyć pasjonującą, pełną przygód opowieść, która obfituje w  dopracowane opisy, świetne dialogi oraz pełną emocji fabułę, gdzie rządzi namiętność, zemsta rodowa i koligacje rodzinne. Książka mimo swojej wyjątkowości ma niewielkie mankamenty, jak np. przegadane fragmenty i zagmatwane relacje, na szczęście tablice genealogiczne rodów królewskich występujących w powieści, znacznie ułatwiają czytania, poza tym intrygująca treść pełna uniesień i tajemnic sprawia, że "Spiżowy łabędź jest niezapomniana pozycją, którą polecam wszystkim miłośnikom powieści historycznych.


Drugi tom sagi nosi tytuł „ Waleczny jastrząb”

Pierwsze wydanie książki: „Miedziany ptak”, Oficyna Wydawnicza "Alma-Press", rok 1997


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Szara Godzina, a także portalowi Sztukater

25 komentarzy:

  1. fajna recenzja.ale ksiazka nie dla mnie ;p
    pozdrawiam ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepięknie napisałaś swoje odczucia po w/w lekturze. Ja jednak nie dam się na nią skusić, ponieważ nie czuje na chwilę obecną zainteresowania powieściami historycznymi. Jeśli kiedyś zmieni się coś w tej kwestii, to będę miała na uwadze tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem tę przypadłość, dlatego nie naciskam, ale jakby co to pamiętaj... spiżowy... łabędź :-)

      Usuń
  3. Marzę o tej książce, od kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach! Idealnie wpasowuje się w moje zainteresowania, ależ Ci jej zazdroszczę!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając już co nieco Twój gust, sądzę, że książka na mur beton Ci się spodoba :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Mam na nią ogromną ochotę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z poprzedniczkami - bardzo dobra recenzja, ciekawa i inspirująca. Ja jestem wielką fanką powieści historycznych, szczególnie tych, w których główną bohaterką jest niewiasta (wiadomo, próbuję utożsamiać się z postacią) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)
      Myślę, że dla miłośników powieści historycznych, saga Utrio jest idealną lekturą, piękną, czarującą i magiczną, no i w fabule kobieta wiedzie prym :-)

      Usuń
  6. Pieknie, pieknie!
    A ksiazki Utrio mam na polkach i Jednorozca i Spizowego labedzia. Moja Przyjaciolka juz dawno poszukiwala jej ksiazek, bo pamietala pierwsze wydanie miedizaneog ptaka i ogromnie mi ja polecala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pozazdrościć takich okazów. Bardzo ciekawi mnie kontynuacja sagi. Powieść jest niesamowita, dlatego podejmę próbę zdobycia kolejnych części, a jest ich chyba pięć, więc będzie to wymagać ode mnie duuużo cierpliwości, ale dam radę :-)

      Usuń
  7. Jakoś nie jestem przekonana do tej powieści. Może dlatego, że jej akcja toczy się w średniowieczu - epoce, której naprawdę nie lubię. Tytuł, okładka i recenzja są piękne, dlatego zastanawiam się, co dokładnie wywołuje moją niechęć wobec tej powieści. Może magiczne wątki? Jakoś za nimi nie przepadam... Ogólnie, dziwna to sprawa, że powieści historyczne, które kiedyś tak lubiłam, teraz są przeze mnie z premedytacją pomijane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, że książka mimo interesującej treści, wcale nas nie przekonuje, też tak mam, dlatego rozumiem Twoje wątpliwości.
      Może masz już nasycenie powieściami historycznymi i stąd te opory.

      Usuń
  8. Pięknie napisane, zgadzam się z powyższymi notkami. Jednak jeśli o mnie chodzi, Finlandia XI wieku to nie mój konik.. ;) Tylko śmiać mi się zachciało z tytułu - to znaczy wyobraziłam sobie obcokrajowca, który miałby poprosić o ten tytuł w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O łamaczu językowym nie pomyślałam, ale masz rację, nie jeden obcokrajowiec dostałabym wścieku zanim by przerobił ten tytuł :-)

      Usuń
  9. Mam tę książkę u siebie i bardzo mnie cieszy tak pozytywna recenzja :D Nie mogę się doczekać lektury, tylko najpierw muszę zakończyć sesję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę szybkiego zakończenia sesji :-)
      Jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń po lekturze Spiżowego łabędzia, mam nadzieję, że i Ciebie oczaruje.

      Usuń
  10. Mimo, że znów ("moja ulubiona" ;P) tematyka historyczna, to jednak tą recenzją mnie skusiłaś. Świat zmarłych, zaklęcia... Fiu, fiu :).

    Pozdrawiam!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cud!, no nie mogę uwierzyć, że recenzja zachęciła Cie do poznania tej książki, ale tak trzymać, będą jeszcze z Ciebie ludzie ;-))

      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  11. Świetna recenzja a nad książką się jeszcze zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety i tym razem nie moje klimaty, ale mogę polecić ją koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już przy fragmencie: "Terhen, (...) posiada zdolność zaklinania mgieł, tamowania krwi oraz umiejętność odwiedzania świata zmarłych" wiedziałam, że ta książka jest w sam raz dla mnie :) W pewien sposób fascynują mnie takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka wydaje się być magiczna! Niesamowita fabuła. Już same słowa "panna mgieł i oparów" brzmią tak klimatycznie! Muszę przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, rzeczywiście opis fabuły jest zachęcający, zwłaszcza dla mnie, miłośniczki powieści historycznych. Zdecydowanie rozejrzę się za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń

Słowami Hanny Banaszak " Gościu znużony, gościu znudzony,jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony (...)". No właśnie, jeśli tylko zabłądzisz w te strony zostaw proszę kawy dwie krople, pyłek z rękawa lub najprościej słów kilka - daj się zapamiętać.

Zastrzegam sobie prawo do usuwanie wszelkiego rodzaju spamu oraz komentarzy anonimowych i wulgarnych.